W pierwszym odcinku podcastu NCN w 2026 roku rozmawiamy z ekonomistami, prof. Joanną Tyrowicz z Uniwersytetu Warszawskiego oraz ośrodka badawczego GRAPE i prof. Łukaszem Woźnym ze Szkoły Głównej Handlowej o prywatnym finansowaniu nauki.
Goście Anny Korzekwy-Józefowicz wskazują na istotną lukę w polskim ekosystemie innowacji: niemal całkowity brak prywatnego finansowania badań podstawowych. Publiczne nakłady na naukę są w Polsce wciąż niższe niż pozwalałby na to potencjał kraju, a jednocześnie w finansowaniu badań podstawowych niemal nie uczestniczy sektor prywatny - co wyraźnie odróżnia nas od państw najwyżej rozwiniętych.
Prof. Joanna Tyrowicz w swoich badaniach zajmuje się ekonomią rynku pracy i funkcjonowaniem sektora przedsiębiorstw. Jest członkinią Rady Polityki Pieniężnej. Prof. Łukasz Woźny koncentruje się na zastosowaniach teorii gier w ekonomii. Wyniki swoich prac wykorzystywał także w projektach doradczych realizowanych dla dużych firm.
Punktem wyjścia rozmowy jest pytanie o dominujące w debacie publicznej oczekiwanie „użyteczności” badań. Rozmówcy zwracają uwagę, że taki sposób myślenia nie oddaje mechanizmu powstawania nowej wiedzy. Badania podstawowe rozwijają się na „granicy poznania” – w obszarach, które nie mają jeszcze jasno określonego celu użytkowego. Zastosowania pojawiają się później, często z dużym opóźnieniem.
Prof. Łukasz Woźny przywołuje przykłady z historii ekonomii i fizyki. Największe przyspieszenia w rozwoju tych dziedzin następowały wtedy, gdy badania nie były podporządkowane bieżącej optymalizacji procesów przemysłowych. Najpierw pojawiała się teoria i nowe rozumienie zjawisk, a dopiero po latach ich praktyczne wykorzystanie.
Kolejne pytania dotyczą doświadczeń innych krajów. Jak wygląda prywatne finansowanie badań podstawowych tam, gdzie jest ono stałym elementem systemu? Prof. Joanna Tyrowicz wskazuje na modele znane z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych: katedry finansowane przez firmy, fundacje rodzinne wspierające zespoły badawcze czy długofalowe programy badań podstawowych. W takich rozwiązaniach kluczowe jest to, że wsparcie nie wiąże się z narzucaniem tematów ani oczekiwaniem szybkich rezultatów – finansuje się ludzi i ich potencjał badawczy.
Ważnym punktem rozmowy jest pytanie, czy pojawienie się prywatnych środków nie skłoniłoby państwa do ograniczenia i tak skromnych wydatków na naukę. Łukasz Woźny wskazuje jednak na tzw. efekty mnożnikowe, obserwowane m.in. w Japonii czy Korei. Każda złotówka z budżetu państwa zainwestowana w wysokiej jakości badania może stymulować dodatkowe nakłady prywatne, tworząc efekt kuli śniegowej. Biznes, widząc sukcesy naukowców publikujących w czołowych czasopismach, zaczyna dostrzegać prestiż i sens we wspieraniu ich działań.
Prywatny mecenat w nauce, podobnie jak w sztuce czy sporcie, polega na tworzeniu warunków do rozwoju talentu i wiedzy. Prof. Joanna Tyrowicz zauważa, że dla przedsiębiorców korzyścią może być unikalna perspektywa naukowca, która pozwala dostrzec w biznesie aspekty niewidoczne dla konsultantów. Jednocześnie eksperci proponują praktyczny pierwszy krok dla firm: finansowanie konkretnych stanowisk dla doktorantów, co pozwala budować nowoczesne kadry przy relatywnie niskich nakładach.
Podcast jest dostępny na YouTube oraz w Spotify i Apple Podcast.
Wybrane wypowiedzi
Granica poznania a rola biznesu
W debacie publicznej bardzo się upowszechniło takie mówienie o tym, że trzeba komercjalizować naukę i że polska nauka się mało komercjalizuje. Trudno nawet powiedzieć, co to właściwie znaczy i w jaki sposób miałoby się to przejawiać. To często brzmi jak pewien zarzut wobec naukowców: że nie szukają pieniędzy w swoich badaniach albo że nie tworzą takich wynalazków, które generują przepływy finansowe.
Natomiast gdy się nad tym zastanowić głębiej, to my nie chcemy, żeby naukowcy szukali pieniędzy. Chcemy, żeby robili takie rzeczy, które są dzisiaj najbliżej granicy poznania. Na granicy poznania zazwyczaj biznesu nie ma. Biznes dogania tę granicę kilka lat później, jak to już jest w pełni rozpoznane, zdiagnozowane i przeszło przez proces aplikacji inżynieryjnej do jakichś konkretnych zastosowań – czy to będą usługi, czy produkcja przemysłowa. (…) W innych krajach biznes finansuje badania podstawowe i traktuje to jako jedną ze swoich fundamentalnych odpowiedzialności. Widzimy katedry nazwane imieniem firm, fundacje rodzinne finansujące badania, ośrodki badawcze, które powstały właśnie dzięki prywatnemu mecenatowi.
Joanna Tyrowicz
Nauka potrzebuje swobody
Jak czyta się wspomnienia noblistów, to oni bardzo często piszą o tym, że tak naprawdę dopiero w momencie, kiedy ekonomia przestała być służalcza wobec optymalizacji przemysłowej – jak coś szybciej, lepiej, bardziej efektywnie wyprodukować – nastąpiło jej ogromne przyspieszenie. (…) Tak samo było w fizyce. W momencie, kiedy fizyka przestała zajmować się optymalizowaniem procesów pod kątem produkcji i pozwoliła sobie na taki oddech, ktoś powie: bardziej teoretyczny, wtedy nastąpiło bardzo duże przyspieszenie w samych badaniach. Co ciekawe, ich zastosowania pojawiały się często nie po kilku latach, ale dopiero po kilkudziesięciu.
Łukasz Woźny
Mecenat bez gwarancji efektu
Trudno naprawdę stracić twarz, finansując naukę. Wartością jest wiedza, która została wytworzona, nawet jeśli dzisiaj nie wiemy, jak zostanie wykorzystana w przyszłości. (…) To w gruncie rzeczy nie różni się zasadniczo od mecenatu sztuki czy sportu. Tam też nikt nie ma gwarancji sukcesu, ale sens polega na umożliwieniu rozwoju talentu. Nauka działa dokładnie w ten sam sposób. Jeżeli ktoś obawia się, że finansując badania podstawowe, poniesie ryzyko wizerunkowe, to moim zdaniem jest to obawa nieuzasadniona – bo wartością jest sam proces tworzenia wiedzy.
Joanna Tyrowicz
Efekt mnożnikowy finansowania
W literaturze mówi się o tak zwanych efektach mnożnikowych. Chodzi o to, czy jeśli państwo dołoży złotówkę do działalności badawczo-rozwojowej, to biznes swoją złotówkę zabierze, czy raczej dołoży kolejną. (…) Mamy dane z różnych krajów, które pokazują, że bardzo często te efekty są pozytywne. I wydaje mi się, że w Polsce bylibyśmy właśnie w tym miejscu. Gdyby publiczne finansowanie było wyższe, mielibyśmy więcej dobrych naukowców. A jeśli mamy więcej dobrych naukowców, to biznes zaczyna widzieć sens w tym, żeby ich wspierać. To jest raczej efekt kuli śniegowej niż proste zastępowanie jednych pieniędzy drugimi.
Łukasz Woźny
Zachęcamy także do obejrzenia poprzednich odcinków videopodcastu:
- Nauka, która się opłaca z udziałem Krzysztofa Jóźwiaka, dyrektora NCN, Krzysztofa Pyrcia, prezesa FNP i Wojciecha Fendlera, prezesa Agencji Badań Medycznych
- Młoda nauka, przyszłość teraz z udziałem Agaty Starosty, Anety Pieczki i Macieja Stolarskiego
- Nauka w kraju przyfrontowym z Justyną Chodkowską-Miszczuk i Michałem Parniakiem