Członkowie komisji sejmowej w NCN
15 stycznia w NCN gościli członkowie sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Rozmawialiśmy o tym, jak badania podstawowe pracują na rzecz społeczeństwa i gospodarki oraz jaką rolę pełni w tym systemie NCN. Było to pierwsze takie spotkanie z parlamentarzystami z komisji w historii agencji.
Badania podstawowe to inwestycja, która napędza innowacje oraz realnie poprawia bezpieczeństwo i jakość życia. Rezonans magnetyczny, leki oparte na GLP-1 czy płaskie ekrany w smartfonach mają wspólne źródło w badaniach prowadzonych przez lata bez perspektywy natychmiastowych wdrożeń. Reakcja łańcuchowa polimerazy (PCR), dziś standard w diagnostyce chorób, wyrosła z ciekawości naukowców badających bakterie w gorących źródłach Yellowstone. Technologia LCD wywodzi się z XIX-wiecznych badań nad ciekłymi kryształami – związkami chemicznymi, które po raz pierwszy obserwowano m.in. w substancjach pochodzenia roślinnego, w tym z marchwi. Wiedza rozwijana przez lata w ramach badań podstawowych jest dziś podstawą globalnego rynku elektroniki użytkowej.
W Polsce badania podstawowe finansuje Narodowe Centrum Nauki. W latach 2011-2024 NCN wsparło ponad 31 tysięcy projektów, realizowanych przez ponad 22,5 tysiąca badaczek i badaczy pracujących w całym kraju. – Badania o charakterze podstawowym stanowią fundament wszystkiego, co dzieje się dalej w obszarze rozwoju i innowacji, nowych pomysłów, które można komercjalizować. Dlatego chcemy opowiedzieć o tym, dlaczego badania podstawowe prowadzone w polskich instytucjach są szczególnie istotne – mówił w trakcie spotkania z parlamentarzystami Krzysztof Jóźwiak, dyrektor NCN.
Na potrzebę merytorycznego dialogu zwróciła uwagę przewodnicząca komisji Krystyna Szumilas: – Gdy rozmawiamy na posiedzeniach komisji, dominuje wydźwięk polityczny, mniej czasu poświęca się merytorycznej dyskusji o istocie problemu. Chcemy słuchać osób, które na co dzień korzystają z przepisów, które tworzymy, i w oparciu o nie realizują swoją misję.
W spotkaniu uczestniczyli także posłowie: Dariusz Wieczorek, wiceprzewodniczący komisji, Dorota Olko, przewodnicząca podkomisji stałej nauki i szkolnictwa wyższego, Katarzyna Matusik-Lipiec, Sylwia Bielawska oraz Zbigniew Dolata. O badaniach i roli NCN w rozwoju kariery opowiedzieli zaproszeni goście: Ewa Zuba-Surma, Aleksandra Rutkowska, Urszula Stachewicz, Jacek Jemielity, Róża Szweda, Anna Matysiak oraz Karolina Ćwiek-Rogalska, naukowcy z różnych dziedzin, z bogatym międzynarodowym doświadczeniem, reprezentujący szerokie grono laureatek i laureatów NCN.
Ten model działa
Prezentację dotyczącą działalności agencji przedstawił Krzysztof Jóźwiak. Dyrektor przypomniał, że Centrum od początku budowano jako instytucję opartą na międzynarodowych standardach i jasnym podziale ról. – Nie wymyśliliśmy koła na nowo. NCN stworzyło otwarty, konkurencyjny, transparentny system grantowy, oparty o dobre, międzynarodowo uznane wzorce i procedury. Takim złotym standardem była dla nas zawsze European Research Council – mówił. Jak podkreślał, kluczowe znaczenie miało konsekwentne oddzielenie kompetencji Rady NCN, zespołów ekspertów i biura, co pozwoliło przez 15 lat uniknąć nacisków i zachować niezależność ocen merytorycznych. – Każdy ma swoje określone zadania. Prace zespołów ekspertów w żaden sposób nie są korygowane ani przez biuro, ani przez Radę.
Jednym z najważniejszych wyzwań pozostaje dziś skala konkurencji o środki. – NCN rozdaje rzadkie dobra. Idealnie byłoby, gdyby finansowanie otrzymywało 25–30 procent najlepszych wniosków. W tej chwili to kilkanaście procent – ciągle brakuje środków, by finansować wszystkie projekty warte wsparcia – zaznaczył Krzysztof Jóźwiak. Zwrócił jednocześnie uwagę na równościowy charakter systemu: połowę wnioskodawców stanowią kobiety i połowę mężczyźni, a skuteczność jest bardzo podobna. – W Europie jesteśmy pod tym względem ewenementem. Przypomniał, że zgodnie z ustawą co najmniej 20 procent budżetu Centrum powinno trafiać do młodych naukowców; w praktyce jest to 34 procent rocznej dotacji, a pod względem liczby projektów młodzi badacze realizują blisko 60 procent wszystkich finansowanych przedsięwzięć.
Dyrektor NCN mówił też o znaczeniu badań podstawowych wykraczającym poza samą naukę. – Badania podstawowe to oryginalne prace prowadzone bez nastawienia na natychmiastowe wdrożenia, ale to właśnie z nich wyrastają przełomy technologiczne – podkreślał. – Projakościowe mechanizmy oceny to większa szansa na przełomowe odkrycia. Więcej odkryć to większa szansa na rodzime innowacje w Polsce. Jako ilustrację podał m.in. rozwój sztucznej inteligencji. – Przez lata rozwijana w ramach badań podstawowych w informatyce i matematyce, sztuczna inteligencja – po integracji z innymi dyscyplinami – umożliwiła szerokie zastosowania i powstanie nowych sektorów technologicznych.
W wystąpieniu wyraźnie wybrzmiał także wątek bezpieczeństwa i odporności państwa. Dyrektor wskazywał na przykłady Izraela, Korei Południowej i Tajwanu, które – będąc krajami frontowymi – inwestują w badania i rozwój kilka procent PKB. – To państwa, które rozumieją, że inwestycja w naukę zwiększa możliwości obronne i technologiczne – mówił, podkreślając rolę badań podstawowych w kształceniu kadr, odporności na dezinformację, cyberbezpieczeństwie oraz dyplomacji naukowej.
Wyniki istotne dla kraju
W części otwartej dyskusji Justyna Chodkowska-Miszczuk, członkini Rady NCN wskazała na rolę nauk społecznych w zarządzaniu państwem: – W kraju przyfrontowym, mierzącym się z depopulacją i kryzysem energetycznym, wyniki badań humanistycznych i społecznych dają wiedzę opartą na dowodach. Pozwalają identyfikować nisze badawcze istotne dla sektora publicznego.
Posłanka Sylwia Bielawska zwracała uwagę na znaczenie bezpośredniego kontaktu z naukowcami. – Do tej pory znamy państwa ze sprawozdań, z raportów, z propozycji do budżetu. A zobaczyć na żywo naukowców, którzy są takimi ogromnymi pasjonatami, to jest naprawdę bardzo ważne doświadczenie – mówiła. Podkreślała też potrzebę lepszej komunikacji społecznej: – Bardzo często jest tak, że przeciętny Kowalski nie ma w ogóle świadomości, że te badania mogą mieć tak ważne zastosowania. I ten związek trzeba uświadamiać.
Powroty i utrzymanie potencjału
W wypowiedziach parlamentarzystów i naukowców wielokrotnie pojawiało się znaczenie Centrum w zatrzymywaniu talentów w nauce i zachęcaniu do powrotu do Polski badaczek i badaczy, którzy wiele lat pracowali za granicą. – NCN daje im realną możliwość rozwoju w nauce, bez konieczności przechodzenia do biznesu – mówiła posłanka Dorota Olko. – Robi wrażenie to, że osoby z dużym doświadczeniem międzynarodowym decydują się na pracę w Polsce i kolejne sukcesy odnoszą właśnie tutaj – dodała.
Naukowcy zwracali jednocześnie uwagę, że zaprezentowane podczas spotkania przykłady nie oddają pełnej skali potrzeb systemu. – Badaczek i badaczy wracających do kraju mogłoby być więcej, ale ten potencjał nie jest do końca wykorzystywany – mówiła Anna Matysiak. – Jeśli chcemy, by młodzi naukowcy pracowali w Polsce, kluczowe jest odpowiednie finansowanie NCN.
Zmiana oblicza
Kwestia stabilności finansowania agencji była jednym z najmocniej wybrzmiewających tematów dyskusji. – NCN naprawdę zmienił oblicze polskiej nauki, ale jeżeli chcemy utrzymać ten impet, to – finanse, finanse i jeszcze raz finanse – mówił Łukasz Michalczyk z Rady NCN. Zwracał uwagę, że bez zwiększenia nakładów na funkcjonowanie badań podstawowych trudno będzie uniknąć zatrzymania rozwoju Polski na poziomie średnim, zamiast budowania własnych odkryć o znaczeniu globalnym.
Dariusz Wieczorek, wiceprzewodniczący Komisji Edukacji i Nauki, mówił o konieczności planowania strategicznego: – Musimy rozmawiać o wizji programów i systemie na najbliższe 10 lat. Nie mam wątpliwości, że NCN to tlen.
Poseł Zbigniew Dolata podkreślał, że problem finansowania ma charakter systemowy i długofalowy. – Nie da się robić nauki bezkosztowo. To powinno być porozumienie ponadpartyjne – mówił, przyznając, że „żaden rząd nie dokonał dotąd przełomu w tej materii”, a określenie docelowego poziomu wydatków na naukę – na przykład jako procentu PKB – pozostaje kluczowym wyzwaniem.
Wśród barier utrudniających pracę naukowcy wskazywali także m.in. na prawo zamówień publicznych. – To jest tak, jakby startować w wyścigach Formuły 1 bez kół – mówił prof. Jacek Jemielity, podkreślając, że długotrwałe procedury zakupowe realnie paraliżują prowadzenie badań. Zwracano też uwagę na przepisy wizowe, które utrudniają rozwój współpracy międzynarodowej.
W podsumowaniu spotkania wyraźnie zaznaczono rolę Narodowego Centrum Nauki jako instytucji zdolnej do bycia partnerem państwa w kształtowaniu polityki naukowej. – Naukowcy są gotowi być partnerem w różnych aktywnościach: promowaniu nauki i uczestniczeniu w dyskusjach o polityce naukowej – konkludował dyrektor NCN Krzysztof Jóźwiak.
– Dostarczacie nam państwo argumentów i za to dostarczanie argumentów bardzo serdecznie dziękuję. One mają wpływ na późniejsze decyzje dotyczące i finansowania, i sposobu działania różnych instytucji – mówiła Krystyna Szumilas, podkreślając, że „system NCN dobrze funkcjonuje”.

Sylwetki naukowców obecnych na spotkaniu oraz informacje o wpływie NCN na ich kariery zaprezentujemy w kolejnym tekście.






